Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!

Iwiny

Katastrofa

W latach 1953-1989 w Iwinach działała kopalnia rud miedzi "Konrad". Eksploatację prowadzono do głębokości 550 m, przy czym przygotowywano także pokłady wydobywcze poniżej 800 m. W latach 70. XX w. "Konrad" był największą kopalnią rud miedzi w Europie. Zamknięto ją w 1989 r. Obecnie po dawnym zakładzie pozostały na powierzchni niewykorzystywane górniczo budynki i hałdy płonnego urobku. Przeszłość kopalnianą przypomina kapliczka św. Barbary. Podstawę jej polowego ołtarza ozdabia wykonana w miedzianej blasze plakieta przedstawiająca górników przy pracy. Otwór szybu przykryto betonową płytą, w której zalano koło z dawnej wieży wyciągowej. Przy wydobyciu rud miedzi powstaje problem składowania olbrzymiej ilości płonnego urobku. Zawartość czystej miedzi, np. w uznawanym za bogate złożu lubińsko-głogowskim, wynosi ok. 2%. W Iwinach ten wskaźnik był niższy, co oznaczało, że z każdej tony urobku można było uzyskać tylko kilkanaście kilogramów czystego metalu. Reszta była nieprzydatną skałą. Na terenie kopalni działał zakład wzbogacania rud, gdzie pozyskiwano koncentrat miedzi. Niepotrzebny odpad w postaci szlamu poflotacyjnego wędrował do obwałowanego stawu osadowego pod wsią Iwiny. 13 grudnia 1967 r. doszło do nagłego przerwania grobli osadnika. Wyrwa u podstawy miała szerokość 68 m. Na uśpioną wieś runęło przez nią 12,3 mln m3 szlamu i wody. Lawina zniszczyła 121 budynków mieszkalnych i ponad 400 zabudowań gospodarczych. W rumowisku znaleziono później budzik, który zatrzymał się o godz. 3.15 wskazując moment, w którym masy błota runęły na Iwiny. W katastrofie zginęło 18 ludzi, w tym jedna 5-osobowa rodzina z budynku stojącego najbliżej grobli. Fala szlamu spłynęła doliną rzeki Bobrzycy, docierając do wsi Kraśnik Dolny. Dochodzenie prowadzone w sprawie katastrofy wykazało, że jej przyczyną mógł być niekorzystny nacisk nierównomiernie osadzanych odpadów na wały. Według innej wersji groblę osłabioną przez podziemne wody uszkodził wstrząs sejsmiczny. Niedopatrzeniem budowniczych osadnika miało być usypanie wału na występującym w starszym podłożu uskoku tektonicznym. W Iwinach nie znajdziemy żadnego pomnika, kapliczki ani krzyża, które byłyby poświęcone ofiarom katastrofy. Jedynym śladem po niej są dzisiaj mogiły na cmentarzach i gruby pokład wyjątkowo nieurodzajnego szlamu poflotacyjnego w przydomowych ogródkach Iwin, Lubkowa i Tomaszowa Bolesławieckiego. Istnieje jeszcze feralny osadnik, który po naprawieniu wałów służył kopalni do 1971 r. Wysychający zbiornik porastają bujne szuwary.

Promocje w naszym sklepie

Miejsca w okolicy

Iwiny
Copyright © 2007 Polska Niezwykła
Wszystkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość serwisu nie może być reprodukowana ani przetwarzana w sposób elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie może być użyta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajdź nas na