Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!
Strona główna ciekawe miejsca niezwykłe: historie niezwykłe „Kokolewole”… „Ślepy Maks”…

Łódź

„Kokolewole”… „Ślepy Maks”…

Róg ul. Pomorskiej 11 (dawniej ulica nosiła nazwę Średniej, następnie Marcelego Nowotki) z ul. Wschodnią 28 (dawniej ul. Piłsudskiego) to dziś niewielki zielony skwer, który codziennie przemierzają setki osób, nie wiedząc zapewne nic o historii tego miejsca…

Pierwotnie w tym miejscu stał drewniany, z wysokim poddaszem dom, w którym na początku XX w. Icek Lajbcygier (w archiwach jest również informacja, że wł. była Rywka Lejbcygier, prowadziła kawiarnię) prowadził „Piwiarnię z prawem wyszynku” o nazwie „Kokolewole” (w późniejszym okresie nazwa brzmiała „Kokolobolo). Lokal znajdował się, można rzec, na granicy podziału miasta na dwie części. Tej bogatej, rozwijającej się i tej biednej, którą przede wszystkim stanowiły Bałuty.

Piwiarnię jednak upodobała sobie ta „ciemna” strona miasta czyli bałuckich cwaniaków, złodziei, alfonsów. Było to miejsce spotkań ówczesnego świata przestępczego, którego królem był Menachem Bornsztajn – Ślepy Maks (nazywany Ślepym Maksem ze względu na wadę wzroku). Określany m.in. mianem łódzkiego Al Capone, Janosika z Bałut. Pod przykrywką dintojry wymierzał krwawe porachunki. Do jednego z nich doszło właśnie w wyszynku Lejbcygiera, a było to 19 stycznia 1929 r. Ówczesna prasa o tym wydarzeniu pisała tak:

„… Wczoraj na „Ślepym Maksie” ciążył poważny obowiązek wyegzekwowania od jednego z członków frakcji niejakiego Strula Kałmena Bajbermana … zwanego w tym środowisku „Sures Kałmen” 250 złotych, nieprawnie pobranych od jednego z członków. W tym celu przyszedł on do knajpy Leipcegera … by odebrać wspomnianą sumę od Bajbermana. Spotkali się o godzinie 7.45 wieczór. „Ślepy Maks” zabrał do tylnego pokoiku, gdzie odbywały się zwykle poufne narady „Suresa Kałmena” i tam początkowo prośbą, a potem groźbą starał się odebrać powyższą kwotę. I tu po raz pierwszy w całej swojej działalności „Ślepy Maks” spotkał się z niezwykłym oporem… Wyprowadzony z równowagi Maks zareagował na to potężnem uderzeniem w twarz. Bajberman spadł z krzesła, lecz po chwili zerwał się z podłogi i rzucił się z pięściami na Bornsteina. Wywiązała się walka, przerwana przez właściciela restauracji… „Ślepy Maks” z podrapaną twarzą i podbitem okiem opuścił lokal „Kokolewole” poto tylko, by za chwilę powrócić tam i znów wszcząć spór z Bajbermanem. Tym razem przewaga fizyczna była po stronie Bajbermana, który rzucił najpierw baryłką piwa na „Ślepego Maksa” a następnie skoczył doń i począł go dusić. Maks bronił się zaciekle, i w pewnej chwili wyrwał nagle rewolwer z kieszeni i dał trzy strzały Bajbermana. Bajberman zalany krwią runął na ziemię…”

Dziś po „Kokolewole” i jego stałym bywalcu czyli „Ślepym Maksie” została tylko spisana historia. Wydano kilka książek, powstało przedstawienie teatralne o najsłynniejszym gangsterze, gra miejska „Łap złodzieja”. Wokół nieodkrytej do końca postaci Menachema Bornsztejna krąży wiele plotek przemieszanych z prawdą. Czy np. prawdą jest, że w jego mieszkaniu stał manekin ubrany w męską marynarkę obwieszoną dzwoneczkami? Na manekinie tym adepci sztuki złodziejskiej mieli szlifować swoje umiejętności w wyciąganiu portfela z kieszeni. Jakim naprawdę był człowiekiem „Ślepy Maks” – przebiegłym przestępcą czy niosącym potrzebującym pomoc? A może człowiekiem o dwóch twarzach?

„Król” łódzkiej dintojry zmarł 18 maja 1960 r. w Łodzi. Pochowany jest na Cmentarzu Żydowskim w Łodzi, w skromnym grobie, w bliskim sąsiedztwie mauzoleum „króla bawełny” Izraela Kalmanowicza Poznańskiego.

Warto zobaczyć: W 2020 r. na ścianie szczytowej kamienicy stojącej przy ul. Wschodniej 30 powstał mural upamiętniający postać Ślepego Maxa i lokalu w którym często bywał. Pomysłodawcą tego przedsięwzięcia i jednocześnie projektantem muralu jest Maciej Balcerek.

Warto wiedzieć: Dintojra – nazwa sądu rabinackiego wydającego orzeczenia w sprawach cywilnych. Nazwa pochodzi z języka hebrajskiego, gdzie słowo din - oznacza sąd, a słowo tora - prawo. W późniejszym czasie nazwa została przejęta przez środowisko przestępcze, w którego żargonie oznacza krwawą rozprawę wyrównującą rachunki.

Źródła informacji: „Ślepy Maks – Historia Łódzkiego Ala Capone” – Remigiusz Piotrowski, „Na Bałutach gryzą psy. Bałuckie opowieści” – Jerzy Krzywik Kaźmierczyk, „Hasło Łódzkie” – 20 września 1920 r., „Tropy Historii – Ślepy Maks Łódzki Al. Capone” – Remigiusz Piotrowski”, „Wikipedia”.

Zaproponował: saper1390

Promocje w naszym sklepie

Miejsca w okolicy

Łódź
Copyright © 2007 Polska Niezwykła
Wszystkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość serwisu nie może być reprodukowana ani przetwarzana w sposób elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie może być użyta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajdź nas na