Okolice Pasymia to jedno z ulubionych miejsc odpoczynku warszawiaków. Zapewne dużą rolę odgrywa bliskość stolicy, ale większe znaczenie mają piękne jeziora. Jednym z większych w okolicy jest jezioro Kalwa, przypominające na mapie podkowę o nieregularnych ramionach. Linię brzegową urozmaicają liczne półwyspy. Na leżącym w pobliżu Pasymia półwyspie Ostrów wzrok przyciąga charakterystyczny stożek nazywany "ściętą górą". Wbrew nazwie nie jest to naturalne wzniesienie, ale wczesnośredniowieczne grodzisko. Archeolodzy wykazali, że w czasach istnienia warowni poziom jeziora był o 2 m wyższy. Wody otaczały grodzisko z trzech stron, a dodatkowe fosy wzmocniono palisadami. Cała ta praca nie na wiele się zdała. Wiele wieków później stwierdzono, że osada została spalona, a jej mieszkańcy musieli w pośpiechu porzucić swój dobytek. Dzisiaj nad Kalwą panuje idealny spokój. Jezioro jest objęte strefą ciszy, a największy hałas robi uwijające się w trzcinach wodne ptactwo i dzieci na plażach ośrodków wczasowych. Kalwa jest bardzo popularna wśród wędkarzy - często trafiają się tu dorodne leszcze.